II KABARETOWE ANDRZEJKI w Chacie Biesiadnej w Kamieńcu. Dobra zabawa z grupą „Moherowe berety”

„Na świecie nie ma nic piękniejszego od pobudzania ludzi do śmiechu”.(A. Allais)

 

W sobotni wieczór 29 listopada w Chacie Biesiadnej w Kamieńcu odbyły się II Kabaretowe Andrzejki. Dlaczego KABARET…? Bo jak powiedział A. Allais „ nie ma nic piękniejszego od pobudzania ludzi do śmiechu”. Bo KABARET to sposób na zabawę i złapanie dystansu do rzeczywistości. Tym razem pomysłodawca i organizator tego projektu artystycznego, Centrum Kultury i Biblioteka Publiczna, zaprosił do Kamieńca grupę kabaretową „Moherowe Berety”. To cztery niezwykłe koronczarki z Podlasia, czasami zakochane, zawsze wesołe. Pomysł kabaretu zrodził się po jednym z koncertów sylwestrowych w Teatrze w Chorzowie w 2005 roku. Dziewczyny wykonały piosenkę „Ballada jarzynowa” i wtedy po raz pierwszy wystąpiły jako koło gospodyń z dyrygentem. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, publiczność je pokochała. Wtedy zrodził się pomysł, żeby założyć kabaret. Przyjaciel muzyk przygotował podkłady a teksty napisały same, są to najczęściej przygody z ich własnego życia. Tak powstał pierwszy program. Na następnym koncercie w Teatrze zabłysnęły coverem utworu Karin Stanek „Autostop”. Na widowni było szaleństwo. To tylko upewniło je, że nie należy się poddawać i całe serce włożyły w kabaret. W dziewczynach zakochał się Igor Sebo, Słowak z Pragi. Napisał im skecz pt. „Czeski film – nikt nic nie wie”. Artur Andrus tak się zachwycił, że puszczał ten skecz w Trójkowej „Powtórce z rozrywki”. Zaprzyjaźniły się ze znanymi polskimi kabareciarzami. Pani Joanna Kołaczkowska napisała świetny tekst, o tym jak prosta kobiecina ze wsi Sarocza Nóżka na Podlasiu idzie do angielskiej restauracji…. To wszystko można było zobaczyć na świetnie nagłośnionej i oświetlonej scenie (jak zwykle przez pana Bartka Batoga) w Kamieńcu. Najważniejsze, że doskonale bawiące publiczność – Hela, Aniela, Giena i Jessica nie „politykowały i nie interesowały się sprawami kościoła”. Wszystko na żywo, na dobrym poziomie, z charyzmą i godną naśladowania pokorą wobec publiczności, która  zgromadziła się w Chacie Biesiadnej. Panie potrzebowały około 10 minut, żeby rozgrzać i przekonać do siebie widownię. kupiły odbiorców szaleńczym tańcem, ciekawymi głosami, dystansem do siebie i inteligentnymi  żartami – bez wulgaryzmów.  Widać było spore zaangażowanie i świetną współpracę. A co najważniejsze, po prostu było bardzo dużo śmiechu. Śmiech, to świetne lekarstwo, które każdy może sobie przepisać. Tym razem receptę na dobry humor „wystawiło” przybyłym na Kabaretowe Andrzejki Centrum Kultury w Kamieńcu. „Dopóki los pozwala, żyjcie wesoło”!(Seneka)

 


image001
image003
image007
image013
image027
image002
image017
image038
image010
image015
image033
image034
image039
image041
image028
image008
image032
image031
image004
image005
image021
image042
image025
image014
image016
image030
image009
image018
image035
image037
image040
image026
image043
image022
image029
image044
image020
image019
image036
image024
image023
image012
image011
image006